Z piosenkami dookoła świata #10

Jaka muzyka towarzyszy Wam zwykle podczas podróży? Zdarza się Wam śpiewać w samochodzie? Spacerujecie ze słuchawkami na uszach? Lipcową edycję naszej muzycznej akcji potraktowaliśmy trochę bardziej dosłownie niż zwykle: mamy dla Was playlistę z piosenkami o miastach z różnych stron świata. Bo czy nie byłoby interesująco, słuchać utworów o Rzymie spacerując po jego ulicach, a pakując się na wycieczkę do Berlina poznać kawałek, który stał się jego hymnem? Zobaczcie i usłyszcie, dokąd jeszcze zabieramy Was w muzyczną podróż!

WŁOCHY

Zaczynamy dość dosadnie! „Vieni a ballare in Puglia”, czyli „chodź tańczyć w Apulii” to tylko pozornie radosna piosenka – w tekście wymieniane są apulskie horrory, czyli zanieczyszczenie środowiska i wyzysk imigrantów przy zbieraniu pomidorów. Mamy też dla Was pocztówki z Włoch. „Postcards from Italy” to wprawdzie utwór po angielsku, nie po włosku, ale uznaliśmy, że w tym zestawieniu nie może go zabraknąć.

Według blogerów piszących o Włoszech i języku włoskim konkluzja jest prosta i krótka: wszystko, co włoskie (Made in Italy), to najlepsze i piękne jak Słońce. A Wiecznemu Miastu należy się podziękowanie, że scala i spaja ludzi, pozwala jednocześnie płakać i obejmować się, poczuć się zupełnie kimś innym niż się jest, tam można stać się zupełnie nowym człowiekiem. No więc: „Grazie Roma”! A żeby nie było zbyt cukierkowo, serwujemy piosenkę o… męczących, paraliżujących korkach w Rzymie (Er Traffico de Roma)! Dla językowców ciekawostka, bo śpiewana w dialekcie, jak zresztą większość utworów tej rzymskiej grupy. Pokazuje zupełnie inną, ale równie prawdziwą twarz tego miasta. A przy okazji jest całkiem dobra jako tło do podróży, bo w pozytywno-kołyszącym rytmie reggae.

 

GRUZJA

Gruziński akcent na liście to wpadająca w ucho piosenka „ახალი ბათუმი” (akhali Batumi), czyli „nowe Batumi” opowiadająca o uroku odnowionej stolicy Republiki Adżarii, czyli właśnie Batumi. Magnolie, delfiny, słońce… czego chcieć więcej! A do tego jeszcze gruzińskie „თბილისი”, czyli po prostu „Tbilisi” – nasz dom, wzgórze, zamek… nasze małe, ukochane miasto.

 

SZWECJA

Z północy płynie do Was „En gång i Stockholm”, dosłownie: pewnego razu w Sztokholmie, nostalgiczna piosenka, z którą Monica Zetterlund startowała na Eurowizji w 1963… i otrzymała 0 punktów! Tu w wersji, kiedy wraz z Monicą Zetterlund z oryginalnej ścieżki śpiewa Sanna Nielsen. A na dokładkę nowsze, bardziej skoczne „Det som händer i Göteborg (stannar i Göteborg)” Petry Marklund, czyli „co się dzieje w Göteborgu, zostaje w Göteborgu”

 

TURCJA

Co na naszej liście słychać o Turcji? Mamy tu specyficzną w odbiorze próbkę tureckiej muzyki „La Bize Her Yer Angara”, czyli w wolnym tłumaczeniu „Wszędzie Ankara”, okraszoną bardzo typowym tureckim teledyskiem. Dla otrząśnięcia się z szoku po poprzednim utworze proponujemy zdecydowanie bliższe naszym uszom „Istanbul (not Constantinopole)” wykonywane przez The Four Lads.

 

FRANCJA

Skoro tematem są miasta, nie może wśród nich zabraknąć miasta świateł. Stąd Paryż według ZAZ. Druga propozycja po francusku to Yves Montand i jego „Paris Canaille”.

 

HISZPANIA

Do Hiszpanii muzycznie zaprasza nas El Reno Renardo – „De Bilbao” , czyli „Z Bilbao”. Rockowa opowieść mieszkańca Bilbao o tym, jak bardzo i dlaczego jest dumny ze swojego miasta (i z siebie przy okazji), które – jak twierdzi – jest lepsze nawet od San Sebastián i Vitoria-Gasteiz. Nie mogliśmy też pominąć piosenki o Barcelonie. Utwór znany jest głównie za sprawą filmu „Vicky, Cristina, Barcelona”: posłuchajcie więc, jak brzmi „Barcelona” w wykonaniu Giulia y los Tellarini.

 

CHINY

Co słychać w Chinach? O pięknie Yunnanu śpiewa nieyunnańska piosenkarka Na Ying. A Yunnan to dosłownie „na południe od chmur”. Kiya pięknie śpiewa, że „na południe od chmur to kierunek, w którym podąża jej serce”.

 

FINLANDIA

Z Finlandii gramy dla Was Haloo Helsinki! – to jeden z najpopularniejszych fińskich zespołów rockowych (nie metalowych). Brzmienie ich nagrań powinno się spodobać fanom gitarowego brzmienia. Jedna z ich pierwszych piosenek nosi taką samą nazwę jak ich zespołu, czyli „Haloo Helsinki!”. Przygotowaliśmy też dla Was nieco przewrotną fińską propozycję: „Skarbie, wskakuj do auta, jedziemy na Słońce” z zespołem Atomirotta. Każdemu przyda się krótka przerwa w Paryżu, chociaż może niekoniecznie po to, by (jak w refrenie) obrabować bank!

 

AUSTRIA

Posłuchajcie, jak Billy Joel zachęca do zwolnienia i odwiedzenia Wiednia. A później włączcie stary, dobry przebój Ultravox . Spacery po Wiedniu jak widać są piosenkotwórcze.

 

ROSJA

W naszej muzycznej podróży w Rosji wita nas Oleg Mitiajew i jego „Sankt-Petersburg” – piosenka o dumnym mieście, które choć jest obojętne na codzienność mieszkańców, jest pełne tak spokojnego piękna, że zawsze się będzie do niego wracać. Nawet jeśli zdecyduje się w którymś momencie życia je porzucić.

 

BELGIA

Najbardziej znany belgijski pieśniarz francuskojęzyczny, Jacques Brel, śpiewał w 1962 roku pełną nostalgii piosenkę o Brukseli, swym rodzinnym mieście w czasach z początku XX wieku.

 

HOLANDIA

Ten sam Jacques Brel śpiewał w 1964 roku o Amsterdamie, a dokładniej o jego porcie i marynarzach. A w innym muzycznym klimacie i innej muzycznej tematyce: angielski, niderlandzki, dobra muzyka i wykonanie na żywo. Holenderski zespół BLØF wraz z Counting Crows. Na żywo w wykonaniu utworu pierwotnie wydanego właśnie przez Counting Crows: „Holiday in Spain”.

 

NIEMCY

Przenieśmy się do Berlina. Alpa Gun jest niemieckim raperem i aktorem tureckiego pochodzenia. Pochodzi z berlińskiej dzielnicy Schöneberg. W swojej piosence śpiewa o tym, że miasto jest jego małą ojczyzną i zna je na wylot. Czuje się bardziej Berlińczykiem niż Niemcem czy Turkiem. Poznajcie też najnowszą piosenkę o Berlinie, która stała się hymnem dla miasta – „Das ist Berlin”. Opisuje wszystkie odcienie tego miasta, jego historię, miejsca. Na naszej liście gości jeszcze jeden niemiecki raper, Marteria, pochodzący z Rostocku. Piosenką „Mein Rostock” chciał pokazać, że to piękna miejscowość i poprawić jej wizerunek. Do tej pory Rostock był uważany za „NO-GO-Area”.

 

STANY ZJEDNOCZONE

New York, New York! Oryginalnie utwór śpiewała Liza Minelli w filmie „New York, New York” Scorsese, ale to wersję Franka Sinatry kochamy najbardziej!

 

IRLANDIA

Gdy w roku 1988 obchodzono tysiąclecie Dublina, odsłonięto pomnik upamiętniający jednego ze sławniejszych mieszkańców Dublina. A dokładnie mieszkanki – Molly Malone. Pomnik stoi niemal w samym sercu Dublina i przedstawia kobietę w mocno wydekoltowanej sukni, która sprzedaje ryby i owoce morza. Pomnik jest jednym z najczęściej fotografowanych miejsc turystycznych w Dublinie. Zanim postawiono pomnik Molly była znana z piosenki napisanej w XIX wieku przez… Szkota. Czy bohaterka piosenki istniała naprawdę? Historia Molly to jedynie legenda tak jak legenda o naszej warszawskiej syrence. Legenda mówi że Molly żyła w XVII wieku i w ciągu dnia zajmowała się sprzedażą ryb, a w ciągu nocy była prostytutką. Legenda również podaje że Molly zginęła tragicznie z racji swojego nocnego zawodu. Piosenka jest bardzo popularna i często śpiewana przez Irlandczyków po wizycie w pubie. Piosenka „Galway Girl” prawdopodobnie porwie Was swoim prostym a zarazem urokliwym tekstem, melodią no i wykonaniem jej przez muzyka Mundy oraz muzyczkę Sharon Shannon. „Akcja” rozgrywa się w Galway. Mówi się, że jego mieszkańcy zawdzięczają swe ciemne włosy domieszce krwi hiszpańskiej, po tym gdy setki lat temu hiszpańska armada rozbiła się w okolicy. Nie ma się więc co dziwić, że autor piosenki, Steve Earle, opowiada o tym, jak oczarowała go czarnowłosa i niebieskooka mieszkanka Galway. Podobno przestawiona w piosence opowieść to nie fikcja, a przyjaciele Steve’a, w tym sama Sharon, wiedzą dokładnie, o kim ją napisał. Podobno Steve zna się nadal z bohaterką piosenki, ale nie na stopie romantycznej. Chociaż pewnie chciałby… Natomiast, piosenkowa Galway Girl życzy sobie pozostać anonimowa. Może ujawni się gdy będzie osiemdziesięcioletnią staruszką?

 

POLSKA

Podczas naszej wakacyjnej podróży nie omijamy Polski! Jacques Brel, którego utwory przedstawiliśmy Wam na wcześniejszych muzycznych przystankach, śpiewał również o Warszawie, a dokładniej o jej murach obronnych, choć to nie nasza stolica jest głównym tematem piosenki lecz pewna pani. Listę zamyka piosenka idealna na początek albo koniec wakacji. Miłe wspomnienie o naszej ojczyźnie. Piękny utwór Czesława Niemena „Sen o Warszawie”.

 

Posłuchajcie całej naszej playlisty:

na YouTube:

na Spotify:

https://open.spotify.com/embed/user/j%25C4%2599zykowokulturowi/playlist/1tDzudtJLEF85es96yMseZ

Zestawienie przygotowała Natalia ze Szwecjobloga.

Reklamy

One thought on “Z piosenkami dookoła świata #10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s