Codzienność w trzech alfabetach

W styczniu 2012 roku rozpoczęłam moja wielką przygodę z Gruzją. Muszę z pewnym zawstydzeniem przyznać, że przed wyjazdem niewiele wiedziałam o tym kraju i zupełnie nie byłam przygotowana na to, co zastanę na sklepowych szyldach, ulicznych drogowskazach i urzędowych tablicach informacyjnych. Wszystko zapisane jest tam „makaronami”, lub jak kto woli „zawijasami”, czyli po prostu alfabetem gruzińskim. Na pierwszy rzut oka- koszmar! Szybko doszłam do wniosku, że jeśli chcę w miarę normalnie funkcjonować na gruzińskiej prowincji, to muszę ten dziwny alfabet opanować, więc zabrałam się do intensywnej nauki. W jej trakcie dowiedziałam się, że:

– obecnie obowiązujący w Gruzji alfabet to tylko jedna z kilku historycznych wersji, która nazywana jest ”mcchedruli”- „rycerski”;

– Gruzja jest jedynym krajem na świecie korzystającym z tego alfabetu;

– kształt liter w gruzińskim alfabecie oficjalnie porównywany jest do wijących się gałązek winorośli (a skojarzenia typu spaghetti bardzo ranią gruzińską dumę narodową);

– alfabet ma 33 znaki (w tym tylko 5 samogłosek) i jest w zasadzie  fonetycznym odzwierciedleniem liter, jakie my znamy z alfabetu polskiego (z kilkoma wyjątkami głosek wymawianych gardłowo lub na przydechu);

– nie rozróżnia się małych i wielkich liter, a poszczególne litery w wyrazie zasadniczo nie łączą się ze sobą (poza wersjami ozdobnymi);

– litery pisane są w jednej linii, przy czym bardzo istotne jest, czy „ogonki” wystają do góry, czy w dół- dzięki temu jesteśmy w stanie w razie wątpliwości zidentyfikować, o jaką literkę chodzi;

– wersja pisana konkretnych liter może różnić się od drukowanej.

 

 

Nauka mcchedruli do najłatwiejszych nie należała, ale po kilku tygodniach udało mi się go w miarę płynnie opanować. Dochodziło nawet do zabawnych sytuacji, ponieważ byłam w stanie przeczytać dowolny wyraz, ale najczęściej nie miałam pojęcia, co on oznacza.

Oczywiście nie oznacza to, że w Gruzji nie jest znany czy używany alfabet łaciński. Kraj ten od kilku lat mocno stawia na turystykę, a wiadomo, że przeciętny turysta jakoś się musi w przestrzeni odnaleźć. Dlatego większość strategicznych punktów, w tym lotniska, pociągi, autobusy, stacje benzynowe główne trasy i miejscowości, a także duża część stołecznych sklepów czy restauracji, opisana jest również alfabetem łacińskim, zrozumiałym dla przeciętnego europejskiego turysty. Jednak mimo wszystko znajomość gruzińskich liter okazuje się bezcenna, gdy jeździ się po głębokiej prowincji- tam często jedyne dostępne opisy drogowskazów czy pojazdów typu marszrutka widnieją w alfabecie gruzińskim.

 

 

Jakby tego zamieszania było mało, w Gruzji nadal widoczne są ślady czasów, gdy kraj ten był częścią ZSRR. Jedną z konsekwencji takiego stanu rzeczy są drogowskazy i napisy w języku rosyjskim, wykorzystujące alfabet „cyrylicę”. Coraz ich mniej w wielkich miastach, ale im dalej od stolicy, tym więcej można ich spotkać.

 

 

Jak wygląda codzienność w trzech alfabetach? Na początku taka dowolność napisów trochę w życiu przeszkadza, bo (chyba dla utrudnienia życia osobom takim jak ja) stylizacje i rodzaje używanych czcionek bywają naprawdę bardzo różne i wiele razy zdarzało mi się, że zanim zaczęłam odcyfrowywać napis, musiałam domyślić się, który alfabet autor miał na myśli. Przy okazji trzeba pamiętać, że tak jak dla nas alfabet mcchedruli czy cyrylica są obce i nie do końca potrafimy oddać ich graficzne zawiłości, tak samo dla Gruzinów alfabetem wyuczonym jest łaciński i przestawienie kolejności liter w wyrazie czy ich dziwne odwzorowanie zdarza się nagminnie.

Podział na trzy alfabety widoczny jest też w sensie pokoleniowym- ze starszymi Gruzinami łatwiej próbować porozumieć się po rosyjsku, z młodym pokoleniem już po angielsku. Ale tak naprawdę nie ma to większego znaczenia- jest to naród tak otwarty i komunikatywny, że każda metoda komunikacji ma dużą szansę na odniesienie sukcesu!

 

Danuta z bloga Gruzja okiem nieobiektywnym

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s