W tym roku w końcu zrealizujesz swoje językowe postanowienia noworoczne!

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. A to oznacza, że przed nami gorący czas planowania przyszłego roku i spisywania noworocznych postanowień. Czy ktoś z Was marzy sobie na tę okoliczność o tym, że w tym roku to już NA PEWNO, na 100% nauczy się angielskiego/hiszpańskiego/niderlandzkiego/chińskiego? A może co roku sobie to postanawiacie i… nic z tego nie wychodzi? A co, jeśli powiem Wam, że problem może tkwić nie w Waszej motywacji albo sposobach nauki, a w samych… postanowieniach? Jeżeli jesteście ciekawi, jak mądrze postawić sobie cele związane z nauką języka obcego, to koniecznie czytajcie dalej!

Z nauką języków jest jak z uczeniem się każdej innej umiejętności. Czy komukolwiek z Was przyszłoby do głowy wziąć udział w zawodach podnoszenia ciężarów albo maratonie bez pójścia choć raz na siłownię, albo chociaż przymierzenia butów do biegania? Nie sądzę. Dokładnie tak samo jest z nauką języka – trzeba mieć A) cel, B) plan i C) chęć i czas na pracę nad rozwijaniem tej umiejętności. Bez regularnego treningu, nie ma szans na sukces – ani w podnoszeniu ciężarów, ani bieganiu, ani mówieniu w obcym języku. Ja przygotowałam dla Was dzisiaj parę wskazówek w kwestii podpunktu A, czyli stawiania sobie celów w nauce języka. Ciekawi, jak to zrobić, aby poczuć napływ motywacji, ale też wiary w to, że się uda?

 

1. Po pierwsze, zejdź na ziemię.

To jest pierwsza i jednocześnie najtrudniejsza i najbardziej bolesna część całego procesu. Bycie REALISTĄ w kwestii tego, ile macie czasu i samozaparcia. Zastanówcie się dobrze, jak wygląda Wasz rozkład dnia i tygodnia. Kiedy moglibyście zaplanować co najmniej godzinę na naukę języka? Jeżeli tego nie zaplanujecie zawczasu i będziecie liczyć na to, że popracujecie nad swoim angielskim czy hiszpańskim w wolnej chwili, to się możecie zdziwić. Pewnie zszokuje Was ta informacja, ale dorosłe życie to nie jest jedno wielkie pasmo wolnego czasu. Najczęściej te wolne chwile trzeba wykradać rodzinie, pracy, obowiązkom domowym… Dlatego tak ważne jest, aby z góry zaklepać sobie czas na powtórki języka. Owszem, można powtarzać słówka, ćwiczyć mówienie i myślenie w danym języku czy osłuchiwać się z nim przy okazji. Na Englishake znajdziecie cały wpis o tym, jak przemycać naukę języka do codziennych czynności. Ale musicie mieć co najmniej jeden dzień na to, żeby przysiąść do nauki porządnie – porobić ćwiczenia, zaplanować powtórki, wyszukać materiały itp.

Druga kwestia w tym podpunkcie, to Wasz aktualny poziom wiedzy. Jeżeli w tej chwili ledwo potraficie wydukać swoje imię, to nie zakładajcie, że w pół roku zdobędziecie certyfikat na poziomie C2. Bo to się nie wydarzy. Połączenie tych dwóch informacji – ile macie czasu i na jakim poziomie jesteście teraz, powinno pozwolić Wam na postawienie REALNEGO DO OSIĄGNIĘCIA celu. Ważne jest jednak to, aby nie przesadzić ani w jedną, ani w drugą stronę. Czyli Wasz cel musi być osiągalny, ale nie może być też banalny, co prowadzi nas do punktu drugiego…

 

2. Po drugie, niech to będzie wyzwanie!

Cel, który sobie postawisz, powinien stanowić dla Ciebie wyzwanie. Jeżeli postawisz sobie zbyt prosty cel, to bardzo szybko stracisz zapał do pracy, albo będziesz się zwyczajnie nudzić. Jesteś sobie w stanie wyobrazić, jakbyś się czuł na lekcjach angielskiego w przedszkolu? To jest właśnie to uczucie, którego chcemy uniknąć! Bądź świadom swoich ograniczeń czasowych, ale jednocześnie, mierz wysoko!

 

3. Po trzecie, niech to będzie dla Ciebie źródłem radości!

Z trzecim punktem wiążą się tak naprawdę dwie kwestie. Pierwsza, to fun z samej nauki języka. Zastanów się nad tym, co lubisz, a czego nie lubisz robić, kiedy się uczysz. Dla jednych, robienie tradycyjnych ćwiczeń w podręcznikach jest katorgą, a dla innych – źródłem ogromnej przyjemności. Jedni lubią mieć ładne i estetyczne materiały do nauki, a innym to bimba. Jedni wolą oglądać filmy, a inni wolą posłuchać podcastów. Zastanów się, co Ty lubiłeś/aś na lekcjach języka? Ja na przykład, zawsze najbardziej lubiłam część z dyskutowaniem czegoś w parach czy grupach, bo z natury jestem istotą społeczną i gadatliwą. Dlatego także w swojej nauce języków zawsze planuję część, w której mam szansę na interakcję w tym języku – korzystam z pomocy partnerów językowych, udzielam się w anglojęzycznych grupach na fejsie…Robię to, co lubię!

Druga kwestia, to… nagroda! Pomyśl, jaką nagrodę możesz sobie sprawić za osiągnięcie swojego celu. Najlepiej, jeśli także nagroda będzie związana z nauką! Weekendowy wypad do Londynu? Kupienie sobie pierwszej książki w całości po niderlandzku? Pójście na barowe language exchange (poszukaj takich w swoim mieście!). Myśl o nagrodzie powinna dodawać Ci otuchy w trudniejsze dni!

 

4. Po czwarte, zapisz datę rozliczenia się z samym sobą w kalendarzu.

Każdy dobrze postawiony cel powinien mieć termin ważności. Bez tego, możesz rozwlekać jego realizację w nieskończoność! A wiesz, co najlepiej działa – promocje tylko do jutra! Czyli przekładając to na język stawiania celów – deadline! Moim zdaniem, sensownym okresem czasu, w którym powinno się zacząć zauważać postępy w umiejętnościach językowych jest okres co najmniej 3 miesięcy, a najlepiej pół roku. To jest czas, w którym jest się w stanie naprawdę osiągnąć dużo – oczywiście przy założeniu, że się systematycznie pracuje!

 

5. Po piąte, systematyczna praca zawsze popłaca!

Systematyczność jest kluczem w zdobywaniu jakichkolwiek umiejętności. Szanse na dostrzeżenie jakichkolwiek postępów przy pracy raz na ruski rok są naprawdę niewielkie. To jest tak, jak z aktywnością fizyczną. Jeżeli nie ćwiczysz regularnie, to każdy większy trening odbija Ci się zakwasami i niechęcią do dalszej pracy. Natomiast wprowadzenie regularnych treningów, plus jeszcze dodatkowo drobnych elementów w codziennym życiu (schody zamiast windy, rower zamiast tramwaju, spacer z mężem zamiast filmu i czipsów), to jest gotowa recepta na sukces!

 

6. Po szóste, skąd właściwie będziesz wiedzieć, że Ci się udało?

No i to jest najtrudniejszy i najczęściej pomijany element. Do końca roku poprawię swój angielski, albo Będę się uczyć więcej słówek z hiszpańskiego przez najbliższe pół roku, albo Do końca roku będę w stanie się dogadać z kimś po niemiecku. Brzmi znajomo? Wszystko super, tylko… skąd będziesz wiedzieć, że już się udało? Co to oznacza poprawię swój angielski? Ile to jest konkretnie więcej słówek? Nawet ostatni cel, który brzmi najlepiej, nadal jest kulawy, bo z kim konkretnie i w jakiej sprawie chcesz się dogadać? Kupić bułkę w sklepie czy omówić kwestię konfliktów międzynarodowych z przedstawicielami agencji pozarządowych? No i tu jest pies pogrzebany. Cel musi być KONKRETNY i MIERZALNY. Jak zatem zmierzyć… umiejętności językowe? Nic prostszego! Możesz wybrać dowolny certyfikat językowy (nie musisz go nawet naprawdę zdawać, możesz znaleźć w internecie przykładowe arkusze) i sprawdzić swój wynik na początku i na końcu swoich działań. Możesz wyznaczyć limit słówek, których chcesz się nauczyć (i na przykład zrobić sobie bazę w excelu, zapisać na fiszkach czy w wybranej aplikacji na komórkę). Możesz umówić się z kimś na weryfikację swoich postępów – poprosić partnera czy koleżankę, żeby umówił się z Tobą na rozmowę w danym języku np. na konkretny temat. Możecie np. ustalić, że będzie to symulacja rozmowy kwalifikacyjnej, czy prezentacja dotycząca Twojej pracy (określ wtedy czas prezentacji oraz konkretne aspekty, które chciałbyś, żeby Twój pomocnik ocenił na koniec). Sposobów jest mnóstwo, trzeba je tylko dopasować do swoich potrzeb!

Jakie są w takim razie Wasze cele językowe na ten rok? Pochwalcie się nam!

 

Tekst przygotowała Ola z bloga englishake.pl.

Obrazek pochodzi ze strony pixabay.com.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s