Z piosenkami dookoła świata #15

Pamiętacie scenę z serialu animowanego Family Guy, w której Stewie Griffin nalega, by jego kumpel Brian wymienił chociaż 20 piosenek z żeńskim imieniem w tytule? Jeśli tak, to z pewnością przypominacie sobie, że przy tamtej okazji “gadający pies” jednym tchem wymienił ich aż 31, niemal wszystkie należały jednak do kanonu piosenek anglojęzycznych. A przecież to tylko kropla w muzycznym morzu!

Dlatego też, w tej edycji akcji “Z Piosenkami dookoła świata” postanowiliśmy zebrać piosenki z imieniem (nie tylko żeńskim) w tytule z krajów, o których piszemy. Uzbierała nam się całkiem pokaźna, różnorodna i miejscami zaskakująca lista. Zapraszamy do wspólnego słuchania!

 

UKRAINA

Skoro motywem przewodnim są piosenki z imieniem w tytule, naszą listę musi otwierać utwór “ Имя 505” (Imię 505) ukraińskiego duetu Время и Стекло (Wriemia i Stieklo), który tworzą Nadija Dorofejewa i Ołeksij „Positiff” Zawhorodnij. Inaczej być nie mogło! Utwór traktuje o tym, że dwoje zakochanych próbuje odejść od siebie i zapomnieć na zawsze swoje imiona, ale nie jest to łatwe, a właściwie – niemożliwe.  

 

HISZPANIA

Hiszpania z kolei wita nas utworem Carolina zespołu rockowego M-Clan. Tytułowa Carolina to postać nieco zagadkowa. Z jednej strony – bardzo (bardzo) młoda, z drugiej bezlitosna „królowa leków, których nie można dostać w legalnej aptece”. Interpretacji tekstu piosenki jest tak wiele jak punktów widzenia. To, co jest jednak pewne, to fakt, że w refrenie można całkiem nieźle poćwiczyć hiszpański tryb rozkazujący w negacji.

 

CHINY

Tymczasem z Chin dotarły do nas utwory bardzo nostalgiczne i  romantyczne. Pierwszy traktuje o silniejszej niż wszystko inne tęsknocie za dziewczyną o dźwięcznym imieniu Elena . W drugim z kolei, mamy przykład chłopaka, który nie może zapomnieć ani żyć bez niejakiej Annie.

 

WŁOCHY

Listę włoską otwiera klasyk – Umberto Tozzi i znana chyba na całym świecie Gloria, która to kryje w sobie językową zagwozdkę.Gloria to imię damskie, ale też rzeczownik oznaczający chwałę i sławę. Stąd można by pomyśleć, że tak naprawdę to właśnie sława jest obiektem pożądania autora.

Równie tajemniczo prezentuje się utwór Claudio Mattone – ‚A città e Pulecenella. Tytułowy Pulecenella, a właściwie Pulcinella, zaś po polsku Poliszynel, jest maską komedii dell’arte wywodzącą się z Neapolu. W piosence jego postać nie odgrywa żadnej roli, poza byciem częścią metafory swojego ojczystego miasta, czyli Neapolu. Śpiewana po neapolitańsku, jest jedną z najbardziej charakterystycznych melodii i dla wielu napoletani stanowi symbol całej kampańskiej kultury.

 

SZWECJA

Z mroźnej północy przywędrowały do nas utwory, które paręnaście lat temu święciły triumfy na międzynarodowych listach przebojów. Zaczynamy od kultowego zespołu rockowego Europe i ballady

Carrie”  z albumu „The Final Countdown”. Ach, te lata 80.! Ach, te fryzury!

A skoro o Szwecji mowa, na naszej liście nie mogło zabraknąć zespołu Abba z piosenką “Fernando”. Choć najbardziej znana światu angielska wersja piosenki Fernando opowiada o odległych czasach wojny między Teksasem a Meksykiem, która w świadomości Amerykanów jest jednym z najważniejszych wydarzeń na drodze do niepodległości, to szwedzka wersja tej piosenki traktuje stricte o miłości. Fernando stracił wielką miłość, ale na szczęście ma przyjaciół, którzy pomogą mu podnieść się po tej tragedii.  

Skoro o mężczyznach mowa, nie sposób nie wspomnieć utworu „Cotton-Eyed Joe” zespołu Rednex, którym muzycy w latach 90. zawojowali listy przebojów na całym świecie. Co ciekawe, mamy tutaj do czynienia z odświeżoną wersją tradycyjnej amerykańskiej piosenki, tym razem w stylu nazywanym “country techno”.

A w kolejce czeka już “Boten Anna” zespołu Basshunter. Boten Anna to historia z życia wzięta. Wokalista śpiewa w piosence o Annie, którą wziął za bota komputerowego. W rzeczywistości został zbanowany przez dziewczynę swojego kolegi. Historia niby banalna, ale pół świata i tak wciąż śpiewa o „Łódce Annie” (Båten Anna, båt (szw) – łódka).

 

FRANCJA

W zestawieniu francuskim zdecydowanie przeważają piosenki o zmysłowych i niezapomnianych kobietach. Przyjrzyjmy się im w kolejności alfabetycznej. W 1969 roku Serge Gainsbourg śpiewał piosenkę „Elisa„, w której opisuje swą miłość do kobiety dużo młodszej od siebie i choć śpiewa o Elizie, to tak naprawdę chodziło o Jane Birkin, jego o 18 lat młodszą partnerkę, z którą miał później córkę Charlotte. „Elisa” weszła na stałe do kanonu najbardziej znanych piosenek francuskich.

Kolejny utwór to „Ella, elle l’a” w wykonaniu France Gall – niezapomnianej gwiazdy, która świeci nam już tylko z góry.  Tajemnicza Ella ma w sobie to coś, co tak trudno zdefiniować, a co sprawia, że czujemy się dziwnie dobrze. Prosto spod skrzydeł Elli przenosimy się do lat 70-tych. Rok 1974 to premiera filmu erotycznego i piosenki „Emmannuelle„, którą śpiewał zmysłowo Pierre Bachelet. Film stal światowym sukcesem kinematografii francuskiej, a w jednym z paryskich kin nie schodził z ekranu przez 10 lat.

A dokładnie 10 lat wcześniej, bo w 1964 roku światło dziennie ujrzała piosenka  „Nathalie” z 1964 roku, którą śpiewał Gilbert Becaud. Mowa w niej o pewnym Francuzie, zwiedzającym Moskwę i Plac Czerwony w towarzystwie przewodniczki o uroczym imieniu Nathalie. Mężczyzna zakochuje się w pięknej Nathalie (domyślamy się, że spędzili wspólnie noc) i marzy mu się, by móc jej kiedyś pokazać Paryż.

Rodzynkiem we francuskim gronie jest utwór pod tytułem “Marcel”. Jego wykonawca, Christophe Mae przekonuje młodego wiekiem Marcela, między innymi o tym, że na karuzeli życia warto wybrać nie najpiękniejsze z siedzeń, ale to, które podoba mu się naprawdę.

 

NIEMCY

Najpierw przeniesiemy się do 1810 roku, w którego okolicach Ludwig van Beethoven napisał słynny utwór “Dla Elizy”. I chociaż od tamtego momentu upłynęło naprawdę sporo czasu, historycy i biografowie do tej pory sprzeczają się i nie są w stanie podać, kim właściwie była Eliza. Wielbiciele języka niemieckiego powinni docenić z kolei piosenkę “Andrea” w wykonaniu Bodo Wartke – fantastycznego niemieckiego komika, który śpiewa i bawi. Warto wsłuchać się w tekst!

A na koniec coś bardzo niemieckiego, choć wcale nie po niemiecku, czyli piękna piosenka “Charlene”, którą duet Modern Talking wypuścił w 1987 roku.

 

GRECJA

Piosenka o najpopularniejszym greckim imieniu dla kobiet – Marii. Stelios Rokkos wymienia wiele wariantów tego imienia w piosence „Maria, Maraki, Mario„.

 

WIELKA BRYTANIA

Skoro jest imię w piosence, nie mogłoby by się obyć bez miłości. W tym przypadku, niestety, utraconej. Tęsknota za “Ruby” (Ruby, Ruby, Ruby) jest tak olbrzymia, że jej były mężczyzna nie chce powiedzieć na głos, że związek się zakończył. Przez rozpacz dochodzi do momentu, w którym chce „odwołać jutro”. Jednocześnie jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych piosenek zespołu Kaiser Chiefs.

 

IRLANDIA

Znana irlandzka piosenka „Molly Malone„. Gdy w roku 1988 obchodzono tysiąclecie Dublina, odsłonięto pomnik upamiętniający jednego ze sławniejszych mieszkańców Dublina. A dokładnie mieszkanki – Molly Malone. Pomnik stoi niemal w samym sercu Dublina – na Suffolk Street w pobliżu Trinity College i przedstawia kobietę w mocno wydekoltowanej sukni, która sprzedaje ryby i owoce morza. Pomnik jest jednym z najczęściej fotografowanych miejsc turystycznych w Dublinie.

Zanim postawiono pomnik Molly była znana z piosenki napisanej w XIX wieku przez…..Szkota. Czy bohaterka piosenki istniała naprawdę? Historia Molly to jedynie legenda tak jak legenda o naszej warszawskiej syrence. Legenda mówi że Molly żyła w XVII wieku i w ciągu dnia zajmowała się sprzedażą ryb a w ciągu nocy była prostytutką. Legenda również podaje że Molly zginęła tragicznie z racji swojego nocnego zawodu. Dziś jest najbardziej znaną legendarna postacią Dublina.

 

GRUZJA

Gruzińskie propozycje w tej edycji traktują o uczuciach. Z jednej strony mamy „Suliko„, przepiękną piosenkę gruzińska opowiadająca o krzaku róży, pięknej pannie, poszukiwaniu miłości i drżącym sercu…. I chociaż utwór ten powstał ponad 120 lat temu, nadal jest śpiewany na całym świecie.

A z drugiej, “Natali”, czyli historię wielkiego uczucia, o której w języku rosyjskim śpiewa Grigorij Leps. Utwór powstał w 1995 roku, z miejsca stał się przebojem, który otworzył jego twórcy drzwi do oszałamiającej kariery.

 

TURCJA

A w Turcji przewodzą motywy muzyczno-kwiatowe. Pierwsza z piosenek, w orientalnych klimatach, opowiada o pięknej dziewczynie  imieniem „Gülbahar” (dosł. „wiosenna róża”). W drugiej turecki wykonawca Müslüm Gürses śpiewa z tęsknotą o pięknej „Nilüfer” (czyli „lilii wodnej”).

 

UZBEKISTAN

Uzbecki zespół Yalla śpiewa po rosyjsku turecką żartobliwą piosenkę o tęsknocie do dziewczyny imieniem “Emina”. To się nazywa 3 w jednym!

 

KIRGISTAN

Jedna z popularnych piosenek Mirbeka Atabekowa  – „Pieśń Iljasa„, oparta na motywach książki Czingiza Ajtmatowa „Moja dziewczyna”. Warto zwrócić uwagę na teledysk do utworu, wykorzystano w nim bowiem fragmenty jednej z licznych ekranizacji tej książki.

Styczniowe zestawienie przygotowała Edyta z bloga Hiszpański dla Polaków.

 

Źródło zdjęcia

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Z piosenkami dookoła świata #15

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s